poniedziałek, 9 grudnia 2013

1. Sierociniec 11 urodziny

31 grudnia, no tak moje 11 urodziny oczywiście nikogo to nie obchodziło.W sierocińcu nie miałem przyjaciół nikt mnie nie lubił przede wszystkim dlatego że dla reszty jestem dziwadłem wokół mnie działy się dziwne rzeczy choć dla mnie jest to niezwykłe. Często jestem tu bity przez opiekunów i inne dzieci za co? Za to że jestem od nich mądrzejszy. Jak zawsze siedziałem sam przed oknem i myślałem. Nagle ktoś zapukał do mojego pokoju więc odpowiedziałem:
-Proszę.
-Dzień dobry Tom.-nie znam tego mężczyzne jest chyba w średnim wieku.
-Jest pan lekarze, tak? Pani Cloe przysłała pana aby mnie zbadał?
-Nie Tom, nie jestem lekarzem jestem nauczycielem, nazywam się Albus Dambldore.
-Pan już wie jak ja się nazywam.
-Tom spewnością zauważyłeś że w twoim otoczeniu dzieją się dziwne rzeczy opowiec mi o nich.
-Przedmioty w okuł mnie unoszą się, potrawie sprawić komuś ból gdy mnie zdenerwuje zmuszam zwierzęta do różnych rzeczy, czy to wszystko jest normalne?
-Dla nas to jest jak najbardziej normalne.
-Jak to dla nas?
-Widzisz Tom jesteś czarodziejem tak jak ja.
-Jestem czarodziejem. Pan też jest czarodziejem? Udowodnij.
Nagle moja szafa staneła w promieniach jak nigdy nic i zgasła.
-Tom, zostałeś przyjęty do szkoły Magi i Czarodziejstwa w Hogwardzie.
-To są inni czarodzieje?
-Oczywiście, i to całe mnustwo pojedziesz na ul.Pokątną gdzie kupisz szatę, księgi, kociołek różdżkę i inne żeczy potrzebne do nauki, proszę tu masz listę, oraz bilety na pociąg jak niebędziesz czegoś wiedział to pytaj.-powiedział i już kierował się w strone wyjścia ale ja nagle powiedziałem:
-Rozumiem mowę węży-Dambldore nagle się odwrucił-potrafię z nimi rozmawiać, czy to normalne.
-Tom, jesteś wężo ustny to żadki talen tylko jeden czarodziej go posiadał poczytasz o tym w książkasz, nikomu nie mów że jesteś wężoustnym.
I wyszedł jescze długo o tym wszystkim myślałem, ale byłem już zmęczony więc położyłem się spać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz