niedziela, 22 grudnia 2013

rozdział 4 Slytherin


Byłem w wielkiej sali w grubce rużnych osób Marcus już był w slytherinie. Teraz trzeba było czekać zobaczyłem jak jakiś chłopak w okularach który wpadł na jakąś japonkę w naszym wieku, a ona wściekła się na niego wydarła :
-Jak leciesz ty popierniczona łamago! Chyba nie wiesz z kim masz doczynienia szlamo!!!-chłopak przestraszony uciekł a ja do niej podszedłem.
-Wiesz na twoim miejscu przywalił bym mu.
-Ja zrobiła bym coś gorszego, ale tu są świadkowie i nauczyciele.
-Jestem Tom.
-A ja Yoko.
-Gdzie chciała byś się dostać?
-Do slytherinu a ty?
-Ja też.-Nagle MacGonagalli wyczytała jej imie.
-Yoko Arakida-japonka podeszła do tiary a ona wykszyczała.
-Slytherin!!!
-Tom Riddle.-podeszłem do tiary i wtedy ona wykrzyczała:
-SLYTHERIN!!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz